sobota, 5 września 2015

Prolog

W moim ojczystym mieście odbyła się ceremonia , która miała na celu wybrania grupy ludzi , którzy mieli wyruszyć w podróż . Przed świętem w specjalnym miejscu na wzgórzu , ludzie przynosili swoje własnoręczne ozdoby oraz poczęstunki . Byłem zaproszony wraz z innymi . Nad ranem ruszyłem na ceremonię . Stanąłem na specjalnym miejscu  innymi . Po paru minutach wyrocznia miasta wody podjęła decyzję i wybrała mnie , jeszcze jednego chłopaka i 2 dziewczyny . Okazało się , że posiadamy wyjątkowe moce żywiołów przez co nas wybrali . Opuściliśmy miejsce zebrania i popatrzeliśmy na siebie . Na pierwszy rzut oka chłopak wydał mi się niezbyt przyjazdy  i tajemniczy . Całą drogę milczał , a dziewczyny szeptały do siebie . Gdy dojechaliśmy na miejsce miasto wydało się trzymać w niepewności i sprawiało wrażenie opuszczonego . Rozejrzeliśmy się i jedna z dziewczyn zaczęła pogawędkę . Przyłączyli się wszyscy i zaczęła się miła rozmowa . Gdy ktoś zaczął rozmawiać o nocy , księżycu i ciemnościach oddaliłem się kawałek ale słyszałem o czym mówią . Wyciszyłem się .  Następnie rozeszliśmy się w swoje strony . Również poszedłem w inna stronę , Weszłem do jakiejś uliczki i zapatrzyłem się na szczury walczące o ser. Zaśmiałem się lekko i poszedłem dalej . Po chwili zauważyłem jakichś ludzi którzy patrzeli na mnie . Skręciłem w inną stronę i miałem nadzieje że nikt za mną nie idzie . Rozluźniłem się i usiadłem w parku . Nagle poczułem małe ukłucie w ramieniu . Zobaczyłem jakąś fiolkę , wyjąłem i rozdepnąłem . Po chwili ktoś chwycił mnie za ramie i uderzył w brzuch . Widocznie w tej fiolce była taka substancja która spowodowała rozluźnienie mięśni i nie mogłem zrobić żadnego ruchu . Potem mnie gdzieś nieśli ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz